czwartek, 18 czerwca 2015

Prolog


Tak naprawdę Piotrka poznałam długo długo wcześniej ,a dokładniej mając zaledwie 11 lat.Był
wtedy zwykłym chłopcem, który lubił denerwować dziewczyny
w ten ich wyimaginowany sposób czytaj :robiąc głupie żarty.Spotkaliśmy się  na obozie sportowym.Każdy mógł znaleźć tam coś dla siebie.To właśnie wyróżniało Piotrka.Podczas gdy inni chłopcy woleli grać w piłkę nożną on jako nieliczny z chłopaków wybrał siatkówkę.Niewielu było aż tak odważnych by zająć się tym "dziewczyńskim" sportem.Ale nie Piotrek.On miał opinie wyrobiona już dużo wcześniej niż gdy ja pojawiam się na obozie po raz pierwszy.Uchodził za groźnego i nikt się mu nie sprzeciwiał oprócz tych  nowych którzy chcieli pokazać ze są super ale  po czasie i tak już drżeli ze strachu na jego widok .Dlaczego ? Może dlatego że nie każdy 14 latek przewyższał swoich kolegów o półtora głowy.
Jednak to właśnie jedna z sytuacji gdy nie był tym poważnym lecz tym głupim chłoptasiem sprawiła ze oboje się znienawidziliśmy.
Moja wtedy najlepsza przyjaciółka Michalina (która potem odbiła mi chłopaka) przeraźliwie bala się żab.Podczas jednej z wędrówek Piotruś wraz z Michałkiem (to kolejny z tych którzy wybrali dziewczyński sport)
Wrzucili jej jedna z żab na głowę a tamta przeraźliwie krzycząc biegła przed i potknąwszy się o kamień złamała sobie rękę.Wtedy uznałam ze to za wiele (Po czasie jednak tego żałowałam co dotyczyło tego ci mi zrobiła potem)i stanąwszy na palcach wymierzyłam mu siarczysty policzek.Dobrze pamiętam ten moment ,jego zaskoczona mina .Od tej pory zamienił moje życie w piekło tylko d
dlatego ze broniłam przyjaciółki.Ciągle tylko pasta na włosach robaki w jedzeniu czy wyzwiska typu "marchewka" dla 10 latki to było dużo .Dwa tygodnie przed końcem nie wytrzymałam i poszłam do kierowniczki obozu aby jej o wszystkim opowiedzieć.Piotrek i jego świta pojechała do domu .
A ja zostałam z niczym bo Michalina wyjechała jeszcze wcześniej.
Nie spodziewałam się nigdy ze 12 lat później spotkam Piotrka ponownie ale on już nie był ta sama  osobą( Na początku nawet go nie poznałam).Byl mistrzem świata w  siatkówce Piotrem Nowakowskim.


----------------------------------------
To już drugie moje opowiadanie na które naszła  mnie wena Mam nadziee że sie spodoba :)

2 komentarze: